SEO, WEB DESIGN

Meta tag description – czy ma jeszcze wpływ na pozycjonowanie?

Nieustanna zmiana algorytmów wyszukiwarek to temat bardzo drażniący ekspertów z branży. Jeszcze do niedawna niemal wszystkie pola tekstowe na stronach internetowych naszpikowane były słowami kluczowymi w celu poprawienia widoczności w sieci. Niestety, dzisiaj nie oszukamy w tak łatwy sposób robotów, które obdarzane są z dnia na dzień coraz większą inteligencją. W związku z tym odświeżamy jeden z tematów, który do niedawna miał bardzo duże znaczenie w kwestii pozycjonowania witryn internetowych. Mowa o tzw. meta tagu description. Czy nadal posiada moc i warto go naszpikować słowami kluczowymi?

Według oficjalnego oświadczenia Google, jego wartość z punktu SEO i oddziaływanie na wyniki w SERP jest zerowa. Cała sytuacja związana ze zmianą wkładu opisywanego meta tagu na pozycję w rezultatach wyszukiwania została spowodowana przez tzw. erę keyword stuffingu, czyli przeładowywania pola description słowami kluczowymi, generując totalnie nieczytelny opis. Trudno nie zgodzić się z polityką Google odnośnie czytelności pola, jednak pozostaje pytanie – dlaczego zatem nie zrezygnowano z niego całkowicie?



Co to właściwie jest meta tag desctiption?

Description, podobnie jak pozostałe meta tagi, jest to znacznik używany w kodzie HTML w sekcji nagłówka naszej strony www. Jak sama nazwa wskazuje, jest to opis słowny zawartości danej podstrony naszej witryny. Spośród wszystkich meta tagów wyróżnia go w szczególności jedna cecha – jest widoczny nie tylko dla robotów, ale także dla użytkownika. Konkretniej – widzimy go na liście wyników wyszukiwania tuż pod tytułem i linkiem do strony, co doskonale widać na poniższym przykładzie:

meta tag description, przykład


Od strony technicznej natomiast, wygląda to następująco:

<META name=”Description” content=”tutaj wpisujemy dowolną treść”>

Zaletą tagu description jest możliwość ustawienia w polu jego wartości (content) skryptu w postaci kodu PHP służącego do automatycznego ustawiania treści np. z pierwszych zdań tekstu zamieszczonego na danej podstronie. Dzięki temu możemy np. w CMS’ach typu WordPress ustawić wszystko za pomocą jednej wtyczki. Wystarczy kilka kliknięć i nie musimy ustawiać ręcznie opisów na każdej z zakładek. Skrypt z automatu ustawi opis na podstawie treści zamieszczonej na danej podstronie. Musimy jednak pamiętać, że opisywany tag ma ograniczoną długość – 155 znaków (często liczba ta jest podawana jako 160, lecz dzisiaj algorytm google obcina wszystko już po 155 znakach!). Warto zatem zwrócić uwagę, czy opis nie urywa się w najistotniejszym momencie.



Meta tag description a marketing internetowy.

Mimo wspomnianych zmian w kwestii wpływu pola z opisem strony, a jej pozycji w wynikach wyszukiwania, pozostawiono meta tag description w konstrukcji nagłówka witryny. Dlaczego? Otóż ma on ogromne znaczenie marketingowe, gdyż jak wspominaliśmy jest widoczny dla użytkowników jako jeden z dwóch (obok TITLE) tagów mieszczących się w sekcji HEAD.Warto zatem tworzyć unikatowe opisy dla KAŻDEJ podstrony naszego serwisu, gdyż algorytm wyszukiwarki zwraca osobie szukającej nie tylko stronę główną, a każdą zakładkę. Dobrze skonstruowany tekst, w którym zobrazujemy w kilkunastu słowach co zawiera dana podstrona, w znacznym stopniu może wpłynąć na ruch na witrynie. Tym samym zyskamy odbiorcę zainteresowanego treścią, co może sprawić, że dany internauta pozostanie dłużej na naszej stronie (przeklika się przez zakładki, sprawdzi ofertę, dokona zakupu itp.). Meta tag description może mieć zatem pośredni wpływ na współczynnik odrzuceń.

Z uwagi na wspomniany fakt, iż opis strony generowany za pomocą tagu description widoczny jest w wynikach wyszukiwania pod postacią tzw. snippeta, bardzo często decyduje o dalszym zachowaniu użytkownika. Ten widząc unikatowy, interesujący i atrakcyjny, a zarazem przykuwający uwagę opis, chętniej kliknie w dany odnośnik, by dowiedzieć się więcej. Opis ten powinien pokrótce nakreślić zawartość strony, aby zachęcić internautę do wejścia. Nie polecamy zatem stosować praktyk typu zamieszczanie fraz call to action takich jak kliknij tutaj, czy wejdź by przeczytać więcej, które mogą tylko zrazić użytkownika zirytowanego brakiem konkretnych treści w pierwszym zderzeniu ze stroną na etapie wyników wyszukiwania.